{"id":893,"date":"2020-12-14T12:17:02","date_gmt":"2020-12-14T12:17:02","guid":{"rendered":"http:\/\/ludzie.fundacja-pih.pl\/?post_type=product&#038;p=893"},"modified":"2025-05-16T14:10:35","modified_gmt":"2025-05-16T14:10:35","slug":"lukasiewicz-szymon","status":"publish","type":"product","link":"http:\/\/ludzie.fundacja-pih.pl\/index.php\/product\/lukasiewicz-szymon\/","title":{"rendered":"\u0141ukasiewicz Szymon"},"content":{"rendered":"<div class=\"head\">\n<h4>Szymon \u0141ukasiewicz, ur. 2 VIII 1962 w Poznaniu. Absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Wydz. Nauk Geograficznych i Geologicznych (1992), Podyplomowego Studium Ochrony i Kszta\u0142towania \u015arodowiska na Wydz. Biologii UAM (1994), w 2002 doktorat; absolwent Mi\u0119dzyuczelnianego Studium Kszta\u0142towania Teren\u00f3w Zieleni Akademii Rolniczej i Politechniki Krakowskiej (2003).<\/h4>\n<\/div>\n<p>Jesieni\u0105 1981 jako ucze\u0144 IV klasy LO nr X w Poznaniu wykonawca hase\u0142 niepodleg\u0142o\u015bciowych na murach; zatrzymany, przes\u0142uchiwany.<\/p>\n<p>Po 13 XII 1981 uczestnik manifestacji 13. dnia ka\u017cdego miesi\u0105ca, od 1983 wsp\u00f3\u0142pracownik m.in. Macieja Frankiewicza, Szymona Jab\u0142o\u0144skiego, wsp\u00f3\u0142za\u0142o\u017cyciel pozna\u0144skiego Oddzia\u0142u Solidarno\u015bci Walcz\u0105cej, w kierownictwie Oddzia\u0142u, cz\u0142onek zaprzysi\u0119\u017cony SW; wsp\u00f3\u0142organizator sieci kolporta\u017cu, autor, drukarz, kurier (m in. do Wroc\u0142awia, Warszawy, Torunia, Pi\u0142y), kolporter m.in. pozna\u0144skiej i wroc\u0142awskiej \u201eSolidarno\u015bci Walcz\u0105cej\u201d, \u201eBiuletynu Dolno\u015bl\u0105skiego\u201d, \u201eCzasu\u201d, \u201eCzasu Kultury\u201d, \u201eObserwatora Wielkopolskiego\u201d, pism Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodleg\u0142o\u015b\u0107, KPN, ksi\u0105\u017cek, kaset audio, wydawnictw okoliczno\u015bciowych; w XI 1985 aresztowany, przetrzymywany w A\u015a w Poznaniu, skazany na 3 lata wi\u0119zienia w zawieszeniu na 5 lat, zwolniony w IV 1986, po apelacji Prokuratury o bezwarunkowe pozbawienie wolno\u015bci spraw\u0119 umorzono na mocy amnestii w 1986; kilkakrotnie zatrzymywany na 48 godz.<\/p>\n<p>Od 1990 w Partii Wolno\u015bci, delegat na I Zjazd we Wroc\u0142awiu. Od 1991 pracownik Ogrodu Botanicznego UAM. Od 2005 wyk\u0142adowca na Podyplomowym Studium Planowania Przestrzennego Wydz. Architektury Politechniki Pozna\u0144skiej, od 2008 na Wydz. Biologii UAM, od 2009 na Wydz. Nauk Geograficznych i Geologicznych UAM.<\/p>\n<p>Autor 35 publikacji naukowych z zakresu ekologii miasta. Za\u0142o\u017cyciel, wsp\u00f3\u0142autor strony internetowej Pozna\u0144skiego Oddzia\u0142u SW: www.sw.poznan.pl.<\/p>\n<div><em>Cyryla Staszewska<\/em><\/div>\n<p><strong>Penitencjarny \u201csystem\u201d<\/strong><\/p>\n<p>Skazany Jerzy S., syn Boles\u0142awa nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 myli\u0107, tym bardziej \u017ce opowiada\u0142 histori\u0119 swojego \u017cycia, tak prostego i zarazem bardzo nie zwyczajnego&#8230;<\/p>\n<p>\u201e<em>(&#8230;) Wychowywa\u0142em si\u0119 w mie\u015bcie X, no wiesz r\u00f3\u017cne rzeczy si\u0119 robi\u0142o. Ale kumple byli fajni. Pewnego razu przynie\u015bli\u015bmy, chyba z lasu, drewniane tyczki i zrobili\u015bmy bramki i boisko na \u0142\u0105ce, na kt\u00f3rej nic si\u0119 nie dzia\u0142o. Rozgrywali\u015bmy przez kilka tygodni mecze i wiesz co mieszka\u0144cy zrobili? Przeorali boisko w poprzek takim rowem. \u017ceby\u015bmy nie mogli gra\u0107.. No to ju\u017c nie grali\u015bmy ale szkoda, bo wszyscy fajnie si\u0119 bawili\u015bmy. Krzyku przy tym by\u0142o co niemiara, radocha i frajda za wygrany mecz&#8230;<\/em><\/p>\n<p><em>Raz czy dwa razy w roku by\u0142y organizowane w Pile festyny. No wiesz, stragany, wszystko mo\u017cna by\u0142o kupi\u0107, pe\u0142no ludzi, straganiarzy i kupuj\u0105cych. By\u0142o to organizowane na placu przed szko\u0142\u0105 milicyjn\u0105, du\u017cy teren a i bezpieczniej tak jakbyby\u0142o. Ale wtedy tam by\u0142a banda Y-ka. Kurcze, m\u00f3wi\u0119 ci, jak przyszli to wszystko rozpieprzyli, kradli ze stragan\u00f3w co si\u0119 da\u0142o, sprzedawcy uciekali, nie by\u0142o na nich si\u0142y, nikt si\u0119 nie sprzeciwi\u0142.. Jak mo\u017cna by\u0142o to te\u017c co\u015b sobie wzi\u0105\u0142em, kto by nie wzi\u0105\u0142. A milicja w og\u00f3le nie przychodzi\u0142a, a przecie\u017c byli \u201eza oknem\u201d tu\u017c obok i wszystko widzieli. Na nast\u0119pny dzie\u0144 wszystko by\u0142o posprz\u0105tane, tak jakby si\u0119 nic nie dzia\u0142o..<\/em><\/p>\n<p><em>W klubie \u017cu\u017clowym zwyczaje by\u0142y takie same jak w ca\u0142ej socjalistycznej gospodarce.. Przed 31 grudnia nale\u017ca\u0142o wszystko skasowa\u0107 z ewidencji bo inaczej, jak nie by\u0142o zu\u017cyte, to nie mo\u017cna by\u0142o pisa\u0107 o nowe i niczego si\u0119 nie dostawa\u0142o. Zupe\u0142ny ob\u0142\u0119d. By\u0142y ci\u0119te sk\u00f3rzane motocyklowe r\u0119kawiczki. Spr\u00f3bowa\u0142em je bra\u0107, ale mo\u017cna by\u0142o tylko je ukra\u015b\u0107, bo oficjalnie za nic nie chcieli ich wyda\u0107. Potem si\u0119 okaza\u0142o \u017ce kasowali wszystko, tak\u017ce buty i kombinezony. Jak si\u0119 uda\u0142o je podprowadzi\u0107, to m\u00f3wi\u0119 tobie, kupa kasy za to by\u0142a, a i tak by\u0142y ci\u0119te albo kto\u015b inny je sobie zabiera\u0142. Kiedy\u015b sprzeda\u0142em je za dolary i tak zacz\u0105\u0142em sprzedawa\u0107 \u201ezielone\u201d. Okaza\u0142o si\u0119 \u017ce mam do tego \u017cy\u0142k\u0119 i to zupe\u0142nie niez\u0142\u0105..<\/em><\/p>\n<p><em>Naci\u0105ga\u0142em ludzi na ta\u0144sze dolary. Takich co mieli od\u0142o\u017cone pieni\u0105dze i dali si\u0119 z\u0142apa\u0107 na haczyk du\u017cego zarobku. Tak\u017ce \u201ekonik\u00f3w\u201d kt\u00f3rzy stali pod Pewexami. Proponowa\u0142em kupno wi\u0119kszej ilo\u015bci dolar\u00f3w po bardzo okazyjnej cenie. W wynaj\u0119tym pokoju w jakim\u015b parterowym domu, kt\u00f3ry zapewnia\u0142 dogodn\u0105 ucieczk\u0119, umawia\u0142em si\u0119 z \u201eklientem\u201d. Przychodzi\u0142 sam lub z kim\u015b. Pierwsze spotkanie to by\u0142a dla nich okazja kilkuset dolar\u00f3w po obni\u017conej cenie. Schemat zawsze by\u0142 taki sam. Bra\u0142em od klienta polskie pieni\u0105dze, wychodzi\u0142em z pokoju, w rzeczywisto\u015bci na papierosa, a potem wraca\u0142em, przepraszaj\u0105c \u017ce niestety dzisiaj du\u017cej forsy nie ma, tylko 50 dolar\u00f3w. Dolary kupowa\u0142em poprzedniego dnia po 130 z\u0142 a teraz sprzedawa\u0142em je za, powiedzmy, 95 z\u0142. Traci\u0142em na tym, ale klient przyzwyczaja\u0142 si\u0119 do \u201erytmu\u201d: dawa\u0142 mi pieni\u0105dze, wypija\u0142 kaw\u0119, zjada\u0142 ciastko, i czeka\u0142 nam mnie, a ja przychodzi\u0142em po 10 minutach. To powtarza\u0142o si\u0119 dwa razy. Za trzecim razem z p\u0142on\u0105cym wzrokiem zapewnia\u0142em \u017ce tym razem b\u0119dzie to 1500 lub wi\u0119cej dolar\u00f3w. \u201eKonik\u201d bywa\u0142o \u017ce zapo\u017cycza\u0142 si\u0119 u koleg\u00f3w &#8211; konik\u00f3w, bo nie dysponowa\u0142 tak\u0105 got\u00f3wk\u0105..<\/em><\/p>\n<p><em>Bra\u0142em got\u00f3wk\u0119, wychodzi\u0142em i ju\u017c nie wraca\u0142em. W trakcie licznych konfrontacji, po aresztowaniu, wys\u0142uchiwa\u0142em zarzut\u00f3w moich \u201eofiar\u201d, \u017ce po tamtej akcji cz\u0119sto musieli si\u0119 ukrywa\u0107 przed swoimi kolegami, kt\u00f3rzy ich \u201e\u015bcigali\u201d za po\u017cyczone pieni\u0105dze.. W ten spos\u00f3b zacz\u0105\u0142em \u017cy\u0107 jak w p\u0105czek w ma\u015ble, chocia\u017c coraz mniej by\u0142o miast do kt\u00f3rych mog\u0142em pojecha\u0107 bez obawy o rozpoznanie. Zreszt\u0105 i tak w ka\u017cdym miejscu mog\u0142em by\u0107 rozpoznany bo rozes\u0142ano za mn\u0105 listy go\u0144cze i w ka\u017cdej komendzie wisia\u0142a moja podobizna.. (&#8230;)<\/em>\u201d<\/p>\n<p>Na ulicach, w bramach, stoj\u0105 m\u0142odzi, \u0142ysi, nieciekawi.. Chocia\u017c mo\u017ce za rzadko, opr\u00f3cz narzeka\u0144, spotykaj\u0105 pomoc tych ju\u017c pe\u0142noletnich, by energi\u0119 m\u0142odego wieku m\u00f3c wy\u0142adowa\u0107 w neutralny spos\u00f3b. Pozytywnym przyk\u0142adem jest np. boisko na Osiedlu Przyja\u017ani. Ogrodzone wysoka siatk\u0105, wewn\u0105trz osiedla, wst\u0119p wolny. Na boisku cz\u0119sto graj\u0105 \u201e\u0142yse karki\u201d, ale wok\u00f3\u0142 jest bezpiecznie, nie ma poczucia zagro\u017cenia czy strachu, znanego z wielu osiedli innych miast. Czyli \u017ce mo\u017cna niewielkim wysi\u0142kiem (c\u00f3\u017c to znaczy ogrodzi\u0107 teren i wyasfaltowa\u0107 par\u0119 metr\u00f3w), stworzy\u0107 warunki dla wy\u0142adowania emocji i prawid\u0142owego rozwoju. Wystarczy chcie\u0107. Ka\u017cda Rada Osiedla posiada corocznie sw\u00f3j bud\u017cet&#8230; Czy jest co\u015b wa\u017cniejszego od wychowania i rozwoju m\u0142odego pokolenia?<\/p>\n<p><strong>Jubileusz 25. lecia NZSS \u201eSOLIDARNO\u015a\u0106\u201d<\/strong><\/p>\n<p>Zosta\u0142em poproszony przez Hani\u0119 i Andrzeja Radke do napisania paru s\u0142\u00f3w wspomnie\u0144 dla powstaj\u0105cej ich strony internetowej, st\u0105d ten tekst. Okazj\u0105 ku temu jest zbli\u017caj\u0105cy si\u0119 wielkimi krokami jubileusz 25.lecia powstania \u201eSolidarno\u015bci\u201d, czyli najsilniejszego w dziejach PRL-u \u201eprzesilenia\u201d. Na wczoraj? \u2013 zapyta\u0142em. No nie, sk\u0105d\u017ce, masz dwa, -trzy dni czasu \u2013 us\u0142ysza\u0142em&#8230;<\/p>\n<p>Na prze\u0142omie lipca i sierpnia 1980 roku przebywa\u0142em z wizyt\u0105 u kolegi w podwarszawskim Ursusie. Mieszka\u0142em w hotelu robotniczym, co pozwoli\u0142o mi na uczestnictwo w atmosferze tamtych wydarze\u0144 \u201eod \u015brodka\u201d czyli w\u015br\u00f3d mieszka\u0144c\u00f3w-pracownik\u00f3w \u201eZPC Ursus\u201d. A pami\u0119ta\u0107 nale\u017cy \u017ce w\u00f3wczas zak\u0142ad ten zatrudnia\u0142 kilkana\u015bcie tysi\u0119cy pracownik\u00f3w, b\u0119d\u0105c przedmiotem uwagi, obydwu zreszt\u0105, \u201estron\u201d wydarze\u0144. Solidarne poparcie, jakiego za\u0142oga Ursusa udzieli\u0142a gda\u0144skim stoczniowcom, by\u0142o dla strajkuj\u0105cych kolejnym sygna\u0142em, \u017ce za ich postulatami opowiada\u0142a si\u0119 ca\u0142a Polska.<\/p>\n<p>Przez kilkana\u015bcie nast\u0119pnych miesi\u0119cy \u017cyli\u015bmy powiewem wolno\u015bci, tak bardzo upragnionej i d\u0142ugo wyczekiwanej. Dla nikogo nie ma chyba dzisiaj w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce dla dojrzewaj\u0105cej od 1976 roku sytuacji politycznej, katalizatorem wydarze\u0144 Kraju by\u0142a wizyta Papie\u017ca w 1979 roku. Uczestnicz\u0105c w masowych spotkaniach, by\u0107 mo\u017ce nie\u015bwiadomie, odczuwali\u015bmy si\u0142\u0119 narodowej wsp\u00f3lnoty. \u201ePoliczyli\u015bmy si\u0119\u201d \u2013 jak to trafnie okre\u015bli\u0142 J. Giedroy\u0107. Wezwanie Papie\u017ca o odnow\u0119 moraln\u0105, skierowane do milion\u00f3w rodak\u00f3w, wyprzedza\u0142o epok\u0119 w kt\u00f3rej \u017cyli\u015bmy. Kt\u00f3\u017c z nas w\u00f3wczas wierzy\u0142, \u017ce s\u0142owa apelu \u201eNiech zst\u0105pi Duch Tw\u00f3j! I odnowi oblicze Ziemi. Tej Ziemi!\u201d \u2013 spe\u0142ni\u0105 si\u0119 po tak kr\u00f3tkim czasie? Zagonionym w kolejkach i zm\u0119czonym codzienno\u015bci\u0105 Polakom Papie\u017c przypomina\u0142, \u017ce etyka i moralno\u015b\u0107 jest podstaw\u0105 ka\u017cdego porz\u0105dku spo\u0142ecznego. To przecie\u017c brak zasad i refleksji sprawia\u0142, \u017ce mo\u017cna by\u0142o relatywizowa\u0107 ka\u017cd\u0105 pod\u0142o\u015b\u0107 w imi\u0119 rzekomo \u201ewy\u017cszych racji\u201d. Jak si\u0119 nietrudno by\u0142o domy\u015bla\u0107, te \u201ewy\u017csze racje\u201d by\u0142y sposobem na \u017cycie os\u00f3b sprawuj\u0105cych w\u0142adz\u0119&#8230;<\/p>\n<p>Prowokacje i utrudnienia jakie na ka\u017cdym kroku do\u015bwiadcza\u0142 niezale\u017cny od w\u0142adz zwi\u0105zek zawodowy \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d, wywodzi\u0142y si\u0119 z takiego samego sposobu my\u015blenia, kt\u00f3ry dzisiaj obserwujemy w stosunku do niezale\u017cnego Zwi\u0105zku Polak\u00f3w na Bia\u0142orusi. Komu przeszkadza niewielki zwi\u0105zek mniejszo\u015bci narodowej? A komu przeszkadza\u0142 zwi\u0105zek zawodowy? Umys\u0142owo takim samym ludziom, dziel\u0105cym pogl\u0105dy na w\u0142asne, czyli jedynie s\u0142uszne oraz na inne czyli obce i szkodliwe. W takiej mentalno\u015bci wrogiem jest sama niezale\u017cno\u015b\u0107, kt\u00f3ra jest postrzegana, ca\u0142kiem zreszt\u0105 s\u0142usznie, jako synonim wolno\u015bci.<\/p>\n<p>Dlaczego w 1980 roku nie zastosowano scenariusza \u201ebia\u0142oruskiego\u201d &#8216;2005? Masowe poparcie spo\u0142eczne i powszechny udzia\u0142 Polak\u00f3w w tym prote\u015bcie przer\u00f3s\u0142 wszelkie wyobra\u017cenia os\u00f3b rz\u0105dz\u0105cych Polsk\u0105. Oficjalny slogan \u201ePartia kieruje a rz\u0105d rz\u0105dzi\u201d by\u0142 w sierpniu &#8217;80 roku nieco irracjonalny. Kierowa\u0107 jak i rz\u0105dzi\u0107 nie bardzo by\u0142o kim i czym, w rzeczywisto\u015bci kreowanej przez bezpo\u015brednich uczestnik\u00f3w tamtych wydarze\u0144. W takiej sytuacji \u201estronie rz\u0105dowej\u201d nie pozosta\u0142o nic innego jak zbiera\u0107 informacje o kolejnych ga\u0142\u0119ziach gospodarki przyst\u0119puj\u0105cych do strajku. Warto to sobie przypomnie\u0107: strajkowali stoczniowcy i g\u00f3rnicy, nie dzia\u0142a\u0142a komunikacja miejska i koleje. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 za\u0142\u00f3g du\u017cych zak\u0142ad\u00f3w strajkowa\u0142a lub og\u0142osi\u0142a pogotowie strajkowe i pe\u0142ne poparcie dla postulat\u00f3w formu\u0142owanych na Wybrze\u017cu. W przedsi\u0119biorstwach na terenie ca\u0142ego Kraju by\u0142y tak\u017ce przedstawiane postulaty dotycz\u0105ce wewn\u0119trznych spraw danego zak\u0142adu. Wszystkie one wyra\u017ca\u0142y jedno pragnienie: chcemy \u017cy\u0107 w normalnej a nie chorej rzeczywisto\u015bci. A przyk\u0142ady absurd\u00f3w natury gospodarczej, organizacyjnej czy politycznej by\u0142y dla wszystkich oczywiste, cz\u0119sto tak\u017ce dla ich wsp\u00f3\u0142tw\u00f3rc\u00f3w.<br \/>\nPod koniec kr\u00f3tkiego okresu \u201eSolidarno\u015bci\u201d, 11 listopada 1981 roku, odbywa\u0142a si\u0119 niepodleg\u0142o\u015bciowa manifestacja, zorganizowana na Placu Mickiewicza przed UAM-em. W\u015br\u00f3d transparent\u00f3w \u201eS\u201d by\u0142y i opozycyjne m.in. KPN. Po p\u00f3\u0142 godzinie trzymania drzewca r\u0119ce mi \u015bcierpia\u0142y co zauwa\u017cy\u0142 stoj\u0105cy obok m\u0119\u017cczyzna w sile wieku. \u201eNiech pan da, ja potrzymam\u201d zaproponowa\u0142. Widzia\u0142em na jego twarzy satysfakcj\u0119 i dum\u0119 gdy trzyma\u0142 sztandar wysoko, ponad g\u0142owami. Tak jak wi\u0119kszo\u015b\u0107 Polak\u00f3w, tyle lat na to czeka\u0142&#8230; Dla ka\u017cdego z nas, poczucie wolno\u015bci jest podstawow\u0105, elementarn\u0105 potrzeb\u0105 psychiczn\u0105.<\/p>\n<p>\u201eBartek\u201d by\u0142 sympatycznym koleg\u0105 z lat m\u0142odo\u015bci. Jako \u017ce mia\u0142 \u201ewoln\u0105 chat\u0119\u201d, towarzyskie i polityczne rozmowy mog\u0142y nie mie\u0107 ko\u0144ca. Przy jego bogatej p\u0142ytotece by\u0142o to zreszt\u0105 ca\u0142kiem realne a w stanie wojennym tak\u017ce niebezpieczne, z uwagi na godzin\u0119 milicyjn\u0105&#8230; Kt\u00f3rego\u015b dnia otworzy\u0142 mi drzwi dopiero po d\u0142u\u017cszej chwili, chodz\u0105c jakim\u015b dziwnym krokiem. Po chwili rozmowy okaza\u0142o si\u0119 \u017ce dwa dni wcze\u015bniej zosta\u0142 przez zomowc\u00f3w zatrzymany i wyprowadzony z tramwaju, przystanek przed domem o godzinie 21.55 (od 22.00 by\u0142a godzina milicyjna). Na nic zda\u0142y si\u0119 t\u0142umaczenia, \u017ce przez te 5 minut tramwaj zd\u0105\u017cy dojecha\u0107 a on dotrze\u0107 do domu. Zaprowadzony do samochodu \u201ebudy\u201d i zawieziony na komend\u0119 zacz\u0105\u0142 by\u0107 traktowany jak przest\u0119pca, uderzany i popychany. W pewnej chwili, chc\u0105c w swej naiwno\u015bci za\u0142agodzi\u0107 sytuacj\u0119, pope\u0142ni\u0142 b\u0142\u0105d- \u201ePanowie, dogadajmy si\u0119 jak Polak z Polakiem\u201d zaproponowa\u0142. Po przykuciu kajdankami do krzes\u0142a by\u0142 bity pa\u0142k\u0105 po udach ze s\u0142owami \u201eNie jeste\u015b Polakiem!\u201d. \u201eKrzycza\u0142em wszystko co mi przychodzi\u0142o do g\u0142owy\u201d wspomina\u0142. \u201eGdzie mieszkam i pracuj\u0119, imiona najbli\u017cszych, matki i ojca, ich rodzic\u00f3w w\u0142\u0105cznie\u201d. Czy wykrztusi\u0142 to ha\u0144bi\u0105ce wyznanie \u2013 nie powiedzia\u0142, a ja nie pyta\u0142em. Czy by\u0142o ha\u0144bi\u0105ce dla niego? B\u00f3lem i cierpieniem mo\u017cna z\u0142ama\u0107 wszystkich.<\/p>\n<p>W stanie wojennym, w pierwszej po\u0142owie lat 80., w ko\u015bciele na Winiarach by\u0142y organizowane niezale\u017cne spotkania z dzia\u0142aczami, w\u00f3wczas nielegalnej, Solidarno\u015bci. W trakcie jednego z nich Henryk Wujec optymistycznie stwierdzi\u0142 \u017ce \u201ewiecie Pa\u0144stwo, my t\u0105 \u201ekomun\u0119\u201d i tak pokonamy. Ale trzeba si\u0119 przygotowa\u0107 na co\u015b znacznie trudniejszego: na zmian\u0119 mentalno\u015bci wytworzonej pod panowaniem chorego systemu. A to nam zajmie co najmniej po\u0142ow\u0119 okresu zniewolenia\u201d. Dzisiaj trafno\u015b\u0107 tych s\u0142\u00f3w, mo\u017cemy oceni\u0107 ka\u017cdego dnia&#8230; Tego rodzaju spotkania wype\u0142nia\u0142y pokoleniow\u0105 luk\u0119 funkcjonowania niezale\u017cnych elit politycznych. Pozwala\u0142y tak\u017ce na przedstawienie opozycyjnych lider\u00f3w szerszym kr\u0119gom spo\u0142ecze\u0144stwa. Z drugiej strony zapobiega\u0142y wyobcowaniu przyw\u00f3dc\u00f3w podziemia, jakie mog\u0142o mie\u0107 miejsce u os\u00f3b permanentnie ukrywaj\u0105cych si\u0119. By\u0142y bardzo istotne w p\u00f3\u017aniejszych wydarzeniach, m.in. w wyborach do Sejmu.<\/p>\n<p>Ksi\u0105dz Tomasz, duszpasterz akademicki, by\u0142 prawdziwym sercem winiarskiej parafii. Szybko zdoby\u0142 sobie szacunek i gor\u0105c\u0105 sympati\u0119 nie tylko m\u0142odych parafian. Sw\u0105 postaw\u0105 nie pozostawia\u0142 w\u0105tpliwo\u015bci, po kt\u00f3rej stronie wydarze\u0144 politycznych opowiada si\u0119 m\u0142ody kap\u0142an. Przestrzega\u0142 m.in. przed popieraniem z\u0142a w formie uczestnictwa w fikcyjnych wyborach do parlamentu. Tajemnic\u0105 poliszynela by\u0142o, \u017ce s\u0142u\u017cy\u0142y one propagandowej legitymizacji w\u0142adzy. Kilka dni po kt\u00f3ry\u015b \u201ewyborach\u201d, w po\u0142owie lat &#8217;80. do spowiedzi przyst\u0105pi\u0142a ok. 55. letnia Daniela Okupniak-Hofman, nomen omen psycholog z wykszta\u0142cenia. Pe\u0142na \u017carliwej modlitwy wyzna\u0142a swe grzechy po czym zamilk\u0142a, chc\u0105c przypomnie\u0107 sobie czy czego\u015b nie zapomnia\u0142a. Kr\u00f3tk\u0105 cisz\u0119 przerwa\u0142 kap\u0142an, dobitnym pytaniem: \u201eA na wyborach by\u0142a\u015b?!\u201d \u2013 \u201eBy\u0142am\u201d\u2013 opar\u0142a zbita z tropu, chocia\u017c w rzeczywisto\u015bci, \u015bwiadomie na nie, nie posz\u0142a. \u201eTo nie dostaniesz rozgrzeszenia, bo popierasz z\u0142o za kt\u00f3rym stroi szatan!\u201d\u2013 us\u0142ysza\u0142a. Jako doros\u0142y, a psycholog w szczeg\u00f3lno\u015bci, wiedzia\u0142a \u017ce ju\u017c po fakcie \u201eprzyznania si\u0119\u201d nie mog\u0142a tego odwo\u0142a\u0107, bo by\u0142oby to ca\u0142kowicie niewiarygodne. \u201dI co mia\u0142am zrobi\u0107?\u201d wspomina\u0142a. \u201eOdesz\u0142am z pokut\u0105, chocia\u017c raczej za gapiostwo ni\u017c za czyny\u201d\u2013 m\u00f3wi\u0142a ze \u015bmiechem. Roz\u015bmieszy\u0142o nas to ale chyba najbardziej podnios\u0142o na duchu: nie jeste\u015bmy sami, s\u0105 ludzie z du\u017cej litery, tak\u017ce w\u015br\u00f3d ksi\u0119\u017cy, kt\u00f3rzy wspomagaj\u0105 solidarn\u0105 walk\u0119 o lepsze jutro.<\/p>\n<p>Bywa\u0142y szykany SB kt\u00f3re, dzi\u0119ki ich zdemaskowaniu, w dalszej perspektywie przynosi\u0142y korzy\u015b\u0107 og\u00f3\u0142owi. Po otrzymaniu wyroku w zawieszeniu, co by\u0142o pora\u017ck\u0105 SB, zg\u0142osi\u0142em si\u0119 na studia na Wydziale Nauk Geograficznych by kontynuowa\u0107 przerwan\u0105 nauk\u0119. Wol\u0105 SB by\u0142o jednak skre\u015blenie mnie z listy student\u00f3w i uniemo\u017cliwienie mi dalszych studi\u00f3w. W\u00f3wczas sprzeciwi\u0142 si\u0119 temu \u00f3wczesny Dziekan Wydzia\u0142u, profesor Alojzy Wo\u015b. \u201eBeton nie b\u0119dzie rz\u0105dzi\u0142 na Wydziale\u201d \u2013 brzmia\u0142o zdanie Dziekana podpisuj\u0105cego poparcie przywr\u00f3cenia w poczet student\u00f3w, by\u0142o nie by\u0142o, niedawnego wi\u0119\u017ania. Reakcj\u0105 SB by\u0142a natychmiastowa prowokacja. W po\u0142owie lat &#8220;80., wszystkie uczelnie i ich poszczeg\u00f3lne wydzia\u0142y, posiada\u0142y swoich &#8216;opiekun\u00f3w&#8217; z ramienia SB. Kt\u00f3rego\u015b dnia &#8216;opiekun&#8217; przyszed\u0142 do dziekanatu i zabra\u0142 moj\u0105 teczk\u0119 studenta w kt\u00f3rej w\u00f3wczas na uczelniach gromadzono dokumenty egzaminacyjne. Po kilku dniach zwr\u00f3ci\u0142 j\u0105 do dziekanatu bez s\u0142owa. Nie poinformowa\u0142 oczywi\u015bcie pracownic uczelni, \u017ce wykrad\u0142 z niej protok\u00f3\u0142 egzaminacyjny. Musia\u0142 si\u0119 bardzo spieszy\u0107 bo za kilka minut udawa\u0142 si\u0119 na um\u00f3wione wcze\u015bniej spotkanie z Rektorem \u201ew bardzo pilnej sprawie\u201d. Przedstawi\u0142 Rektorowi \u017ce w mojej teczce studenta nie ma dokument\u00f3w egzaminacyjnych. Pewnie na Wydziale bior\u0105 \u0142ap\u00f3wki za niezdawanie egzamin\u00f3w, brzmia\u0142a niewypowiedziana sugestia. Wzburzony Rektor w trybie natychmiastowym za\u017c\u0105da\u0142 przybycia Dziekana, na kt\u00f3rego posypa\u0142a si\u0119 lawina s\u0142\u00f3w. Wytrzymawszy &#8216;pierwszy ogie\u0144&#8217; profesor Wo\u015b wyja\u015bni\u0142, \u017ce by\u0142a to prymitywna prowokacja, praktykowane ze znawstwem przez SB &#8216;podk\u0142adanie \u015bwini&#8217;. Dla Wydzia\u0142u by\u0142o to ostrze\u017cenie. Od tamtej pory Panie w Dziekanacie przed oddaniem &#8216;opiekunowi&#8217; teczek kolejnych student\u00f3w, spisywa\u0142y ich zawarto\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 podpisywa\u0142 funkcjonariusz. Dzi\u0119ki temu, tego rodzaju sytuacja ju\u017c nigdy wi\u0119cej si\u0119 nie powt\u00f3rzy\u0142a.<\/p>\n<p><strong>Wspomnienia<\/strong><\/p>\n<p>Razem z Maciejem Frankiewiczem rozpoczyna\u0142em \u201eoficjalny\u201d \u017cywot pozna\u0144skiego oddzia\u0142u Solidarno\u015bci Walcz\u0105cej w listopadzie 1983 roku, przy ulicy Pr\u00f3chnika we Wroc\u0142awiu. Przysi\u0119g\u0119 sk\u0142adali\u015bmy w obecno\u015bci Wojciecha My\u015bleckiego oraz Piotra Medonia i Jana Paw\u0142owskiego (wg relacji W. My\u015bleckiego). Jak si\u0119 okaza\u0142o, zapami\u0119tanie nazwy tej ulicy mia\u0142o si\u0119 okaza\u0107 baaardzo przydatne&#8230;<\/p>\n<p>Wozi\u0142em do Wroc\u0142awia r\u00f3\u017cne rzeczy a przywozi\u0142em stamt\u0105d te\u017c \u201eco nieco\u201d. A\u017c nie chce si\u0119 wierzy\u0107 ile mo\u017cna zmie\u015bci\u0107 w \u201emaluchu\u201d. W drog\u0119 powrotn\u0105 z Wroc\u0142awia wyjecha\u0142em ju\u017c wieczorow\u0105, zimow\u0105 por\u0105. Maluch by\u0142 za\u0142adowany \u201epo dach\u201d powielaczem, bibu\u0142\u0105 i trefnymi materia\u0142ami, gdy przed mostem Grunwaldzkim we Wroc\u0142awiu zatrzyma\u0142 mnie patrol ZOMO. By\u0142em kr\u00f3tko po lekturze opisuj\u0105cej zmia\u017cd\u017cenie ch\u0142opakowi z opozycji palc\u00f3w podczas przes\u0142uchania. W\u0142a\u015bciwie to cz\u0142owiek przestaje my\u015ble\u0107 w chwili zatrzymania, staraj\u0105c si\u0119 z\u0142apa\u0107 jakiej\u015b deski ratunku. \u201ePrzejmij inicjatyw\u0119\u201d \u201enie wy\u0142\u0105czaj silnika\u201d przelecia\u0142o mi przez g\u0142ow\u0119. \u201ePanie w\u0142adzo\u201d zacz\u0105\u0142em pojednawczo, znowu mandat?, no przed chwil\u0105 zap\u0142aci\u0142em, no Panie w\u0142adzo za co? Pi\u0119\u0107set z\u0142otych wystarczy? (nie przesadzaj ch\u0142opie, kto chce p\u0142aci\u0107). \u2013 \u201eA za co pan zap\u0142aci\u0142?\u201d brzmia\u0142o pytanie, \u2013 no za zatrzymanie si\u0119, a tam by\u0142 zakaz postoju. Panie w\u0142adzo, znowu mandat? \u2013 \u201eA gdzie pan jedzie?\u201d \u2013 Do pasmanterii na Pr\u00f3chnika. Panie w\u0142adzo, znowu mandat..? \u201eA wie Pan za co? hm.. cholera&#8230;\u201d Okaza\u0142o si\u0119 \u017ce zosta\u0142em zatrzymany za rzekomy brak lusterka, kt\u00f3re mia\u0142em przymocowane w g\u00f3rnej cz\u0119\u015bci drzwi. \u2013 Nie zimno tak, panie w\u0142adzo?, zapyta\u0142em pojednawczo. \u2013 \u201eA co zrobi\u0107, s\u0142u\u017cba\u201d, us\u0142ysza\u0142em odpowied\u017a pojednawczym tonem. Pu\u015bci\u0142 mnie biedaczysko, kt\u00f3rego pewnie tak jak innych wyci\u0105gn\u0119li gdzie\u015b z PGR-owskich wiosek. Podr\u00f3\u017c do Poznania trwa\u0142a dwie, mo\u017ce trzy godziny ale jako\u015b do domu nie uda\u0142o mi si\u0119 opanowa\u0107 dr\u017cenia n\u00f3g&#8230;<\/p>\n<p>Baba Jaga, bo tak j\u0105 nazywali\u015bmy, (dzia\u0142aczka politycznego podziemia) wieku nieokre\u015blonego, opowiada\u0142a mi nast\u0119puj\u0105c\u0105 histori\u0119. W wynajmowanym mieszkaniu pewnego opozycjonisty s\u0142u\u017cba bezpiecze\u0144stwa urz\u0105dzi\u0142a tzw. kocio\u0142. To znaczy zamieszkali tam funkcjonariusze, maj\u0105cy za zadanie aresztowanie delikwenta. Cz\u0142owiek kt\u00f3rego poszukiwano, \u201enie w ciemi\u0119 bity\u201d, domy\u015bli\u0142 si\u0119 \u017ce mo\u017ce by\u0107 poszukiwany i zamieszka\u0142 u swojej dziewczyny. Po kilku dniach zacz\u0105\u0142 mu doskwiera\u0107 brak podstawowych przedmiot\u00f3w: maszynki do golenia, bielizny, rzeczy do przebrania itp. Poniewa\u017c, s\u0105dzi\u0142, dom m\u00f3g\u0142 by\u0107 obserwowany a on zosta\u0142by natychmiast rozpoznany, poinstruowa\u0142 wybrank\u0119 swojego serca gdzie znajdzie wszystkie przybory i rzeczy w jego mieszkaniu. Podobno ca\u0142e \u017cycie sk\u0142ada si\u0119 z przypadk\u00f3w. Traf chcia\u0142 \u017ce z czekaj\u0105cej dw\u00f3jki funkcjonariuszy jeden poszed\u0142 na drug\u0105 stron\u0119 ulicy kupi\u0107 co\u015b do zjedzenia. Drugiemu w tym czasie sko\u0144czy\u0142y si\u0119 papierosy i zjecha\u0142 wind\u0105 do b\u0119d\u0105cego tu\u017c przy wej\u015bciu do budynku, kiosku \u201eRuchu\u201d. Z retrospekcji: dziewczyna jad\u0105c wind\u0105 na g\u00f3r\u0119 min\u0119\u0142a si\u0119 z drugim z funkcjonariuszy, kt\u00f3ry zje\u017cd\u017ca\u0142 na d\u00f3\u0142 po papierosy. Wesz\u0142a do mieszkania i szybko zabra\u0142a przybory do golenia (\u201enie m\u00f3wi\u0142 \u017ce ma tego a\u017c tyle\u201d) oraz rzeczy z szafy. Jak to kobieta, zajrza\u0142a do lod\u00f3wki gdzie znalaz\u0142a dwa kilo kie\u0142basy \u201epolskiej\u201d (\u201each, ci m\u0119\u017cczy\u017ani, o przyborach to pami\u0119taj\u0105 a o jedzeniu w lod\u00f3wce to nie \u0142aska\u201d). Zamkn\u0119\u0142a drzwi i zjecha\u0142a wind\u0105 na d\u00f3\u0142, szybko si\u0119 oddalaj\u0105c. Miejscowa s\u0142u\u017cba bezpiecze\u0144stwa zgodnie po tym wydarzeniu twierdzi\u0142a \u017ce, by\u0142a to \u201ewyj\u0105tkowo dobrze i sprawnie przygotowana akcja podziemia\u201d, a pechowi funkcjonariusze najwi\u0119kszy \u017cal mieli o kie\u0142bas\u0119 \u201epolsk\u0105\u201d z lod\u00f3wki.<\/p>\n<p>Baba Jaga potrafi\u0142a tak\u017ce kokietowa\u0107, a jak\u017ce. W stanie wojennym wychodzi\u0142a z wie\u017cowca na kt\u00f3rym\u015b z osiedli, z p\u0119kat\u0105 torebk\u0105, kt\u00f3rej nie mog\u0142a zamkn\u0105\u0107 poniewa\u017c wcisn\u0119\u0142a do niej plecak ulotek. Na dole przy bramie, dw\u00f3ch zomowc\u00f3w uprzejmie poprosi\u0142o, \u201edobry wiecz\u00f3r, dokumenty prosz\u0119, co pani ma w torebce?\u201d T\u0142umi\u0105c strach z tupetem wyt\u0142umaczy\u0142a, \u017ce dokument\u00f3w nie ma ale, wiecie panowie, ciemno a wy napadacie na samotn\u0105 i bezbronna kobiet\u0119, \u0142adnie to tak? A nie nudzi wam si\u0119 na s\u0142u\u017cbie?.. Po kilku minutach rozmowy atmosfera zrobi\u0142a si\u0119 taka, \u017ce panowie chcieli ja odprowadzi\u0107 na przystanek. \u201eNo dobrze, je\u017celi ju\u017c chcecie to wam poka\u017c\u0119 t\u0105 moj\u0105 torebk\u0119\u201d \u2013 zagra\u0142a na ostrzu no\u017ca- \u201eAle\u017c sk\u0105d!\u201d odpowiedzieli zgodnie, nowo poznani znajomi.<\/p>\n<p>Przed 1 listopada 1983 roku postanowili\u015bmy umie\u015bci\u0107 krzy\u017c w \u201eLasku Katy\u0144skim\u201d na pozna\u0144skim cmentarzu Junikowo. Wybrali\u015bmy si\u0119 w tr\u00f3jk\u0119 z Ry\u015bkiem \u0141. i Robertem Budzy\u0144skim. Plan by\u0142 prosty: dotrze\u0107 pieszo, \u201erazem ale osobno\u201d na cmentarz, \u015bci\u0105\u0107 brz\u00f3zk\u0119 do wykonania krzy\u017ca i zainstalowa\u0107 krzy\u017c z szarf\u0105 i napisem \u201eOfiarom Katynia &#8211; Polacy\u201d. O 1 w nocy ulice by\u0142y ca\u0142kowicie puste. Szli\u015bmy oddaleni 100 metr\u00f3w jeden od drugiego chocia\u017c, z dzisiejszej perspektywy, nawet cz\u0142owiek s\u0142abo widz\u0105cy m\u00f3g\u0142 si\u0119 zorientowa\u0107 \u017ce co\u015b tu nie gra. Po dotarciu na cmentarz okaza\u0142o si\u0119 \u017ce, nie wiedzie\u0107 czemu, tysi\u0105ce zniczy \u015bwieci si\u0119 pe\u0142nym blaskiem, pewnie dla kawa\u0142u tak, \u017ce jasno by\u0142o niemal\u017ce tak jak za dnia. Nagle us\u0142yszeli\u015bmy cichy huk, jakby strza\u0142. Schylili\u015bmy si\u0119 przera\u017ceni \u2013 strzelaj\u0105 do nas! Ale wybuchy powtarza\u0142y si\u0119 jako\u015b nieregularnie i z coraz to innej strony. Jeste\u015bmy otoczeni?- pomy\u015bla\u0142em. Po chwili okaza\u0142o si\u0119 \u017ce, w nocnej, cmentarnej ciszy, sprawc\u0105 zamieszania by\u0142y rozgrzane do czerwono\u015bci i p\u0119kaj\u0105ce z hukiem znicze. No dobra, idziemy. Dotarli\u015bmy na miejsce brzozowego zagajnika przed kostnic\u0105. Wyj\u0105\u0142em pi\u0142k\u0119 i zacz\u0105\u0142em \u015bcina\u0107 s\u0142usznych rozmiar\u00f3w drzewo. Zwariowa\u0142e\u015b?! krzykn\u0105\u0142 szeptem Rysiek, to nas zabije! Spojrza\u0142em w g\u00f3r\u0119- no, mo\u017ce rzeczywi\u015bcie troch\u0119 przesadzi\u0142em, brz\u00f3zka mia\u0142a ze dwadzie\u015bcia metr\u00f3w wysoko\u015bci. Da\u0142em za wygran\u0105 i rozpocz\u0105\u0142em ci\u0119cie najbli\u017cszego drzewka, \u201eludzkich\u201d rozmiar\u00f3w. Nagle us\u0142yszeli\u015bmy dudni\u0105cy warkot silnika. Skoty! A wi\u0119c jednak po nas przyjechali! Rzucili\u015bmy si\u0119 na ziemi\u0119 w rosn\u0105ce w pobli\u017cu ja\u0142owce. Do naszych uszu dobieg\u0142 szcz\u0119k \u017celaza. Bo\u017ce, to czo\u0142gi, pomy\u015bla\u0142em. Sytuacja stawa\u0142a si\u0119 coraz bardziej napi\u0119ta ci\u0105gn\u0105c si\u0119 w niesko\u0144czono\u015b\u0107. Tylko g\u0105sienice dziwnie szcz\u0119ka\u0142y ale si\u0119 do nas nie zbli\u017ca\u0142y. Po chwili zimno doda\u0142o kt\u00f3remu\u015b z nas odwagi, no dobra, wychodzimy. Okaza\u0142o si\u0119 \u017ce skot, a&#8217;la czo\u0142g, by\u0142 ci\u0119\u017car\u00f3wk\u0105 z \u0142a\u0144cuchami, kt\u00f3ra przyjecha\u0142a po kontener Sanitech-u w przeddzie\u0144 \u015bwi\u0119ta zmar\u0142ych. Strach ma wielkie oczy, i to jakie! Krzy\u017c zosta\u0142 wkopany a my wr\u00f3cili\u015bmy do naszych dom\u00f3w. Nazajutrz, 1 listopada, mi\u0119dzy 6 a 7 rano S\u0142u\u017cba Bezpiecze\u0144stwa wyrwa\u0142a krzy\u017c tak, \u017ce poznaniacy zapalali znicze na ziemi w lasku, pod sosnami. By\u0142a to jednak lekcja. W nast\u0119pnym roku, z inicjatywy Macieja, ju\u017c od wczesnych godzin 5 \u2013 6 rano, grupa os\u00f3b pilnowa\u0142a nowy krzy\u017c, zapalaj\u0105c znicze, modl\u0105c si\u0119, b\u0119d\u0105c przy nim i w ten spos\u00f3b pilnuj\u0105c go.<\/p>\n<p>11 listopada 1984 nie nale\u017ca\u0142 do naj\u0142agodniej obchodzonych&#8230; Zomowcy w pe\u0142nym rynsztunku i gotowo\u015bci, zreszt\u0105 razem ze s\u0142u\u017cb\u0105 bezpiecze\u0144stwa. Chcieli\u015bmy w trakcie tej czarnej nocy beznadziei stanu wojennego podnie\u015b\u0107 ludzi na duchu. Kupili\u015bmy kwiaty na kilka wi\u0105zanek w barwach bia\u0142o czerwonych, aby je umie\u015bci\u0107 w symbolicznych punktach, m. in. przy tablicy wydarze\u0144 na murze Cegielskiego, na placu Mickiewicza itp. Tak wypad\u0142o, \u017ce zanosi\u0142em wi\u0105zank\u0119 pod pomnik ofiar 28 czerwca 1956. Tylko jak to zrobi\u0107 skoro, mimo ciemno\u015bci, a\u017c niebiesko by\u0142o dooko\u0142a.. Obchodzi\u0142em okr\u0119\u017cnie Oper\u0119 w kierunku Collegium Maius, by od strony Zamku dotrze\u0107 i z\u0142o\u017cy\u0107 wi\u0105zank\u0119 z szarf\u0105 o ofiarach z Kopalni Wujek. Czapka na oczach, nerwowo \u015bci\u0105gam szary papier w kt\u00f3ry zawin\u0105\u0142em wieniec ale, jak na poznaniaka przysta\u0142o, \u017ceby si\u0119 papier nie rozwin\u0105\u0142, przypi\u0105\u0142em jeszcze szpilkami. I to bardzo skutecznie bo spi\u0105\u0142em papier razem z szarf\u0105, tak \u017ce nie da\u0142o si\u0119 go za nic \u015bci\u0105gn\u0105\u0107, a zerwa\u0107 te\u017c nie by\u0142o mo\u017cna, bo wtedy napis m\u00f3g\u0142 si\u0119 zniszczy\u0107.. Szamota\u0142em si\u0119 tak czas jaki\u015b gdy nagle, jaka\u015b delikatna kobieca d\u0142o\u0144 przysz\u0142a mi z pomoc\u0105 dodaj\u0105c, tak dla otuchy: \u201eCze\u015b\u0107 Szymon!!\u201d. Do dzisiaj Pani Doktor Iwona M. jest osob\u0105 bardzo bezpo\u015bredni\u0105.<\/p>\n<p>Kt\u00f3rej\u015b rocznicy po powrocie do domu zadzwoni\u0142 telefon. Kolega jest w szpitalu przy Lutyckiej, pobity przez zomoli. Krzysiu, jak to Krzysiu, mia\u0142 wok\u00f3\u0142 siebie ma\u0142\u0105 grupk\u0119 nowo oczarowanych wielbicieli. Nawet nie s\u0105dzili jak mo\u017cna by\u0142o rozp\u0119ta\u0107 &#8220;III&#8221; wojn\u0119 \u015bwiatow\u0105&#8230; Poniewa\u017c nie by\u0142o go w domu od rana a by\u0142 ju\u017c wiecz\u00f3r, poprosi\u0142 mnie abym poszed\u0142, niedaleko, do jego mieszkania i uspokoi\u0142 matk\u0119, co tako\u017c zrobi\u0142em. \u201eWie Pani, Krzysztof dosta\u0142 kilka razy pa\u0142k\u0105 po plecach, nic si\u0119 nie sta\u0142o, jest na Lutyckiej i czeka na wyniki bada\u0144, za godzin\u0119 wr\u00f3cimy\u201d. Pech chcia\u0142 \u017ce w moczu by\u0142a krew, jak si\u0119 na szcz\u0119\u015bcie nazajutrz okaza\u0142o, na tle przezi\u0119bienia. Poniewa\u017c zosta\u0142 na noc, nale\u017ca\u0142o wynie\u015b\u0107 ubranie poza szpital, takie by\u0142y w\u00f3wczas przepisy. Zmieszany wr\u00f3ci\u0142em po godzinie do jego domu nios\u0105c rzeczy Krzysia z\u0142o\u017cone w kostk\u0119. \u201eMog\u0142e\u015b powiedzie\u0107 \u017ce, niestety, badania wypad\u0142y niekorzystnie\u201d- skomentowa\u0142 to Maciej, kpiarz pierwszej wody.<\/p>\n<p>Leszno jest jednym z naj\u0142adniejszych miast w Wielkopolsce. Kiedy\u015b, latem, chyba w 1983 roku, w witrynie punktu napraw wystawionych by\u0142o kilka, ju\u017c naprawionych, powielaczy. Postanowili\u015bmy je zagospodarowa\u0107 co tako\u017c uczynili\u015bmy. Potem nast\u0105pi\u0142y aresztowania i wyroki. Prawdziwy przyk\u0142ad \u201epsa ogrodnika\u201d ze strony SB. I o co by\u0142o tyle krzyku? O tych kilka powielaczy?<\/p>\n<p>Skrzynka kontaktowa przy Hetma\u0144skiej 69 w metalowej os\u0142onie hydrantu na 9 pi\u0119trze by\u0142a miejscem odludnym acz k\u0142opotliwym. Odludnym bo ciemnym, co niepotrzebnie pot\u0119gowa\u0142o i tak napi\u0119te emocje, a k\u0142opotliwym bo zlokalizowana by\u0142a obok mieszkania kolegi. Troch\u0119 niezr\u0119cznie by\u0142oby odpowiada\u0107 na pytania \u201eCze\u015b\u0107, czego szukasz w naszym hydrancie?\u201d Dlatego przy pierwszej okazji przekaza\u0142em j\u0105 &#8216;Renacie&#8217;, kolporterce zaopatruj\u0105c\u0105 znaczn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 miasta&#8230; W ko\u0144cu i u niej w domu przeprowadzono rewizj\u0119. I jak to we wszystkich znanych mi przypadkach by\u0142o, pokona\u0142a funkcjonariuszy swoj\u0105 inteligencj\u0105. \u201ePolicja- tak si\u0119 przedstawiali- mamy nakaz rewizji w Pani mieszkaniu\u201d. \u201eMieszkam u rodzic\u00f3w, -prosz\u0119 bardzo to jest m\u00f3j pok\u00f3j tylko prosz\u0119 nic nie m\u00f3wi\u0107 mojej mamie- jest ci\u0119\u017cko chora na serce,- wszystko jest do waszej dyspozycji, mo\u017cecie sprawdzi\u0107 i przetrz\u0105sn\u0105\u0107\u201d. W czasie rewizji w jej pokoju, zamkn\u0119\u0142a drzwi \u201eaby Mama o niczym nie wiedzia\u0142a\u201d a siostra w po\u015bpiechu pakowa\u0142a dwa &#8211; trzy plecaki wydawnictw do kaflowego pieca kt\u00f3ry tylko cudem wytrzyma\u0142 temperatur\u0119 rodem z martenowskiego pieca. \u201eStare budownictwo a u pa\u0144stwa jest tak ciep\u0142o\u201d,- zauwa\u017cy\u0142 odchodz\u0105c, jeden ze \u201esmutnych\u201d pan\u00f3w. Czas biegnie, Renata jest wspania\u0142\u0105 mam\u0105. Wierz\u0119 \u017ce si\u0119 jeszcze spotkamy.<\/p>\n<p>\u201eFelek\u201d czyli Roman Chmielowiec z Robertem Budzy\u0144skim byli niezawodn\u0105 grup\u0105 drukarzy, spec\u00f3w od rzeczywi\u015bcie \u201eczarnej roboty\u201d, w dodatku do ko\u0144ca swojej dzia\u0142alno\u015bci drukarskiej, pozna\u0144skiego Oddzia\u0142u SW, nie zostali namierzeni przez SB! \u015bwiadczy to o tym \u017ce jednak mo\u017cna by\u0142o dzia\u0142a\u0107 dla dobra wsp\u00f3lnego i (przez nierozwag\u0119) nie po\u015bwi\u0119ci\u0107 ani wolno\u015bci ani maj\u0105tku.. Przyjaciele z lat wojennych s\u0105 przyk\u0142adem dzia\u0142a\u0144 pozytywistycznych. Zawsze o. k., zawsze na czas i zawsze o ustalonej porze. Jak my\u015bmy to wszystko ogarniali? Chyba tylko spo\u0142ecznie taka dzia\u0142alno\u015b\u0107 jest mo\u017cliwa. Za \u017cadne pieni\u0105dze nie mo\u017cna kupi\u0107 takiego zaanga\u017cowania. A koledzy drukarze, jak by im tego by\u0142o ma\u0142o: Roman wychowywa\u0142 tr\u00f3jk\u0119 dzieci a Robert uko\u0144czy\u0142 jeszcze, pracuj\u0105c i dzia\u0142aj\u0105c, wieczorowe studia.<\/p>\n<p>W latach 80. by\u0142em cz\u0119stym go\u015bciem Ewy i Paw\u0142a Waliszewskich. Atmosfera domu przepojona \u017cyczliwo\u015bci\u0105 i g\u0142\u0119bok\u0105 wiar\u0105 powodowa\u0142a, \u017ce ich dom by\u0142 prawdziwym schronieniem, odskoczni\u0105 od szaro\u015bci dnia codziennego. Np. u Paw\u0142a, p\u0142yn\u0105ca z wiary \u0142atwowierno\u015b\u0107, zmusza\u0142a rozm\u00f3wc\u0119 do prawdziwych i szczerych wypowiedzi. \u201eTen cz\u0142owiek wszystko przyjmuje tak, jak mu to powiesz. Nie mo\u017cna jego ok\u0142ama\u0107 bo w\u00f3wczas to jakby\u015b sam siebie oszukiwa\u0142\u201d irytowa\u0142 si\u0119 troch\u0119 Marcin. Ewa, dzi\u0119ki swym zawodowym kontaktom, by\u0142a wsp\u00f3\u0142organizatorem pomocy z Francji dla podziemnej Solidarno\u015bci.<\/p>\n<p>Miros\u0142aw Kulawik by\u0142 w latach pierwszej Solidarno\u015bci jednym z najbardziej aktywnych jej dzia\u0142aczy w drukarni UAM przy ul. Heweliusza. W stanie wojennym dostarcza\u0142 nam papier do druku w ilo\u015bciach wcale nie detalicznych&#8230; Umawiali\u015bmy si\u0119 zwykle o 1 w nocy, odbiera\u0142em \u201emaluchem\u201d paczki przez p\u0142ot i zawozi\u0142em do piwnicy w desce vis a vis p\u0142ywalni Posnania. W zamian przynosi\u0142em do domu Pa\u0144stwa Kulawik te\u017c papier, tyle \u017ce zadrukowany. By\u0142 cz\u0142owiekiem niezwykle sumiennym, oddanym i obowi\u0105zkowym. Wspominaj\u0105c Jego i Jego \u017bony codzienne zaanga\u017cowanie w pracy my\u015bl\u0119, \u017ce do \u015bwiadomo\u015bci dzisiejszej \u201eklasy \u015bredniej\u201d jeszcze nie dotar\u0142o, \u017ce warto\u015bciowy pracownik to jest skarb, w ka\u017cdym zak\u0142adzie, niezale\u017cnie od bran\u017cy. Polubili\u015bmy si\u0119 i z\u017cyli\u015bmy przez te trzy lata. Cze\u015b\u0107 Twojej Pami\u0119ci, Panie Miros\u0142awie!<\/p>\n<p>Waldemar Pietrzak by\u0142 znany bardzo wielu osobom w ca\u0142ej Polsce. Pracownik zak\u0142ad\u00f3w kolejowych by\u0142 prawdziwym \u201eCz\u0142owiekiem z marmuru\u201d- na wskro\u015b uczciwym i niez\u0142omnym. Posiada\u0142 przy tym tyle wewn\u0119trznego \u017caru, wiary i si\u0142y ducha kt\u00f3ra Go podtrzymywa\u0142a, \u017ce a\u017c trudno by\u0142o uwierzy\u0107, \u017ce zdarzaj\u0105 si\u0119 w\u015br\u00f3d nas Takie Osoby! Dzia\u0142a\u0142 nieprzerwanie przez ponad 20 lat- je\u017celi kto\u015b wie o czym m\u00f3wi\u0119. To jest czyn herosa w naszym, ludzkim, rozumieniu. \u017baden z nas tego nie wytrzyma\u0142 \u2013 wybrali\u015bmy drog\u0119 \u017cycia: kariery, wychowania dzieci, dorabiania si\u0119.. Pewnie, t\u0142umi\u0105c wewn\u0119trzny wstyd, \u017ce tak jednak by\u0142o mo\u017cna, mo\u017cemy ironizowa\u0107 \u017ce \u201enie wyr\u00f3s\u0142 poza Dzia\u0142alno\u015b\u0107\u201d. On jednak s\u0142u\u017cy\u0142 innym ludziom do ostatnich dni swojego \u017cycia. Tym szarym, zwyczajnym i najcz\u0119\u015bciej zapomnianym. To by\u0142o Jego Przeznaczenie, kt\u00f3re wype\u0142ni\u0142 do ko\u0144ca.<\/p>\n<p>W trakcie mojego aresztowania znaleziono wiele puszek z past\u0105 Szafir. \u201eDo czego oskar\u017conemu s\u0142u\u017cy\u0142o tyle opakowa\u0144?\u201d brzmia\u0142o pytanie na przes\u0142uchaniach podczas aresztowania. Przecie\u017c nie mog\u0142em powiedzie\u0107 \u017ce do produkcji farby drukarskiej, bo w og\u00f3le nie wiedzia\u0142em sk\u0105d si\u0119 wzi\u0119\u0142y w mieszkaniu, kt\u00f3re wynajmowa\u0142em. A bra\u0142o si\u0119 \u0142y\u017ceczk\u0119 farby drukarskiej i miesza\u0142o w puszce pasty Szafir, s\u0142u\u017c\u0105cej do prania. Otrzymywali\u015bmy produkt znakomitej jako\u015bci, kt\u00f3ry w dodatku \u0142atwo si\u0119 zmywa\u0142 z r\u0105k i nie wydziela\u0142 straszliwego zapachu. Do dzisiaj pami\u0119tam \u201edrukarski\u201d rozpuszczalnik \u201ecykloheksanol\u201d lub co\u015b podobnego. Dno domowej walizki przesta\u0142o istnie\u0107 po kilkudniowym kontakcie z tym cude\u0144kiem.<\/p>\n<p>Znalezione podczas mojego aresztowania tuby do nag\u0142a\u015bniania cieszy\u0142y si\u0119 nie mniejszym zainteresowaniem funkcjonariuszy SB. Nic nie m\u00f3wi\u0142em bo c\u00f3\u017c mog\u0142em odpowiedzie\u0107? \u017be s\u0142u\u017cy\u0142y do nadawania audycji \u201eRadia Solidarno\u015b\u0107\u201d, tak\u017ce dla wi\u0119\u017ani\u00f3w politycznych przy ul. M\u0142y\u0144skiej? Dzi\u0119ki koledze, Adamowi Niworowskiemu, by\u0142y wprost wymarzone do takich cel\u00f3w. Dzi\u0119ki pomys\u0142owo\u015bci Adama by\u0142y zasilane po\u0142\u0105czonymi bateriami R20. Nie ka\u017cdy na to wpad\u0142. W ka\u017cdym razie nie \u00f3wczesny rzeczoznawca, kt\u00f3ry okre\u015bli\u0142 \u017ar\u00f3d\u0142o zasilania na 12 V. Jak ten cz\u0142owiek wyobrazi\u0142 sobie akumulator wisz\u0105cy np. na drzewie razem z tub\u0105? Kto i jak by to zawiesi\u0142?<\/p>\n<p>Po powrocie z rocznego pobytu w Niemczech, chyba w lutym 1990 roku uda\u0142em si\u0119 z ciekawo\u015bci na poch\u00f3d 13-tego, w miesi\u0119cznic\u0119 stanu wojennego. Has\u0142a jak to has\u0142a (&#8230;), scenografia te\u017c bardzo \u017cyciowa.. I jak to si\u0119 zdarza: pchany ciekawo\u015bci\u0105 poszed\u0142em jako widz, szed\u0142em jako uczestnik, a wraca\u0142em jako uciekinier. I b\u0105d\u017a tu m\u0105dry. Ma\u0142\u0105 trudno\u015b\u0107 sprawia\u0142a jedynie wielko\u015b\u0107 drzewca. Nie\u015b\u0107 dwuip\u00f3\u0142metrow\u0105 flag\u0119 mo\u017cna by\u0142o jako tako ale ucieka\u0107 z takim kijkiem to ju\u017c nie bardzo&#8230; \u201eMo\u017cna to by\u0142o przewidzie\u0107\u201d powie rozs\u0105dny cz\u0142owiek w fotelu. Cytuj\u0105c literatur\u0119 mo\u017cna by na to odpowiedzie\u0107 \u017ce \u201eby\u0142 stary i m\u0105dry, a wi\u0119c znu\u017cony i rozczarowany\u201d. Jak to dobrze \u017ce m\u0142odzi, od czasu zej\u015bcia cz\u0142ekokszta\u0142tnych na l\u0105d, nie s\u0105 tacy rozs\u0105dni. Inaczej staliby\u015bmy w kolejce po wszystko, z kartkami wymy\u015blonymi przez Fidela, do dzisiaj.<\/p>\n<p>Jednym z najbardziej zakonspirowanych os\u00f3b w pozna\u0144skim oddziale SW by\u0142 cz\u0142owiek okre\u015blany jako \u201eFotograf\u201d. Wiadomo by\u0142o \u017ce wykonuje klisze fotograficzne- trudn\u0105 i odpowiedzialn\u0105 prac\u0119, kt\u00f3rej wyniki maj\u0105 bezpo\u015brednie prze\u0142o\u017cenie praktyczne, w jako\u015bci druku. Wiedzia\u0142em od Szymona \u017ce jest cz\u0142owiekiem \u201dbardzo w porz\u0105dku\u201d i \u017ce mieszka z Ojcem w dwupokojowym mieszkaniu. W wi\u0119kszym pokoju jest urz\u0105dzone laboratorium fotograficzne a drugi s\u0142u\u017cy jednocze\u015bnie jako pok\u00f3j dzienny i sypialnia. Ju\u017c po wyj\u015bciu z odsiadki spotka\u0142em Szymona Jab\u0142o\u0144skiego kt\u00f3ry po aresztowaniu dw\u00f3ch koleg\u00f3w stara\u0142 si\u0119 ogarn\u0105\u0107 to wszystko samodzielnie, co by\u0142o wyczynem na granicy ludzkich mo\u017cliwo\u015bci. Zaproponowa\u0142 \u017ce podwiezie mnie do miasta, tylko ma co\u015b do podrzucenia Fotografowi. Zatrzymali\u015bmy si\u0119 na niewielkim osiedlu&#8230; Policzy\u0142em budynek od ko\u015bcio\u0142a tak, jak to czyni\u0142em w dzieci\u0144stwie. Czy nie by\u0142e\u015b czasami u Pa\u0144stwa Szatkowskich?- zapyta\u0142em go po jego powrocie. To ty go znasz!!? \u2013brzmia\u0142a odpowied\u017a. \u2013 To m\u00f3j kuzyn, odpowiedzia\u0142em. Tak to w \u017cyciu bywa \u017ce ka\u017cde pokolenie zdaje sw\u00f3j egzamin. Adam \u201ewype\u0142nia\u0142 testament\u201d naszego wuja, Stanis\u0142awa \u0141ukasiewicza, kt\u00f3ry by\u0142 wi\u0119ziony przez UB za pomoc oddzia\u0142owi AK. Si\u0142\u0105 duchow\u0105 nape\u0142niali mnie tak\u017ce dziadek ze strony mamy, J\u00f3zef Tomaszewski i jego syn Konrad, kt\u00f3rzy w czasie okupacji byli bici i katowani przez Gestapo nie ujawniaj\u0105c \u017cadnych nazwisk.<\/p>\n<p>Kr\u00f3tko po wyj\u015bciu z odsiadki w 1986 roku, tak aby nie wyj\u015b\u0107 z wprawy, funkcjonariusze wpakowali mnie z koleg\u0105 na 48 godzin, jak si\u0119 wkr\u00f3tce okaza\u0142o, \u201ez okazji wizyty Papie\u017ca\u201d. Skaranie boskie,- ale ironia doskona\u0142a, chyba nie do ko\u0144ca przez sb-k\u00f3w zrozumia\u0142a. Oto ojciec duchowy przemian w Polsce, sprawca, wraz z Ronaldem Reganem, upadku komunizmu. Papie\u017c- Polak, Papie\u017c-Nadzieja, kt\u00f3rego s\u0142\u00f3w i postawy byli\u015bmy pok\u0142osiem, mia\u0142by czegokolwiek si\u0119 obawia\u0107 z naszej strony! Ojcze \u015awi\u0119ty, pewnie w\u015br\u00f3d tysi\u0119cy pr\u00f3\u015bb nie masz teraz na nic czasu, ale w chwili wolnej u\u015bmiechnij si\u0119 prosz\u0119 na wspomnienie tamtej motywacji. Pewnie, takie przypadki mia\u0142 na my\u015bli satyryk Jacek Fedorowicz kt\u00f3ry, opisuj\u0105c w stanie wojennym intelekt nomenklatury, wspomina\u0142, \u017ce \u201ejak by cz\u0142owiek mia\u0142 wymy\u015bla\u0107 kawa\u0142y w takim ustroju, to by z g\u0142odu umar\u0142. &#8216;Konkurencji&#8217; nigdy si\u0119 nie pokona\u201d&#8230;\u263a Wieloosobowa cela w piwnicy przy Kochanowskiego by\u0142a ju\u017c do po\u0142owy zape\u0142niona 20 \u2013 30 latkami z opozycji. W\u015br\u00f3d koleg\u00f3w zatrzymania by\u0142 Romek Radomski, z Teatru \u00d3smego Dnia. Opowiada\u0142 nam atmosfer\u0119 podczas i po spektaklach Teatru, jakie odbywa\u0142y si\u0119 w r\u00f3\u017cnych miastach i miasteczkach Wielkopolski.<\/p>\n<p>U\u015bwiadamia\u0142o nam to, jak\u0105 si\u0142\u0119 posiada\u0142a niezale\u017cna kultura. Poruszanie serc i sumie\u0144 Polak\u00f3w przez muzyk\u00f3w, aktor\u00f3w, pisarzy, by\u0142o na pewno nie mniej wa\u017cne od dzia\u0142a\u0144 politycznych, kt\u00f3re z racji swojego charakteru, posiada\u0142y zaw\u0119\u017cony kr\u0105g oddzia\u0142ywania.<\/p>\n<p>Pobyt w areszcie przy M\u0142y\u0144skiej bardzo si\u0119 d\u0142u\u017cy\u0142, prawd\u0119 m\u00f3wi\u0105c, liczy\u0142 si\u0119 ka\u017cdy dzie\u0144. Wyszed\u0142em po blisko p\u00f3\u0142 roku, z wyrokiem w zawieszeniu, otrzymanym dzi\u0119ki pomocy. Chcia\u0142em Tobie za t\u0105 pomoc bardzo podzi\u0119kowa\u0107. \u017bycie ma si\u0119 tylko jedno..<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Szymon \u0141ukasiewicz, ur. 2 VIII 1962 w Poznaniu. Absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Wydz. Nauk Geograficznych i Geologicznych (1992), Podyplomowego Studium Ochrony i Kszta\u0142towania \u015arodowiska na Wydz. Biologii UAM (1994), w 2002 doktorat; absolwent Mi\u0119dzyuczelnianego Studium Kszta\u0142towania Teren\u00f3w Zieleni Akademii Rolniczej i Politechniki Krakowskiej (2003). Jesieni\u0105 1981 jako ucze\u0144 IV klasy LO nr [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"featured_media":895,"template":"","meta":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/ludzie.fundacja-pih.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/product\/893"}],"collection":[{"href":"http:\/\/ludzie.fundacja-pih.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/product"}],"about":[{"href":"http:\/\/ludzie.fundacja-pih.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/product"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/ludzie.fundacja-pih.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/895"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/ludzie.fundacja-pih.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=893"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}